Dlaczego dieta w boreliozie jest tak ważna?

Czego powinno się unikać, a co można jeść?

Na częste pytania dotyczące boreliozy odpowiedziała Klaudia Brzywcy – główny dietetyk naszego Centrum.


Czy dieta ma znaczenie podczas leczenia boreliozy, to znaczy, czy może wpłynąć na przebieg choroby lub szybszy powrót do zdrowia?

Oczywiście, że tak. Choć sama dieta nie jest w stanie wyleczyć chorego z boreliozy, ponieważ do tego potrzebne są także inne składowe (w tym leki i suplementy). Niemniej jednak ma ogromne znaczenie i jest niezbędnym elementem terapii. Można dzięki niej zoptymalizować proces leczenia, zadbać o samopoczucie chorego, zmniejszyć objawy, wzmocnić odporność, a nawet wpłynąć na regenerację organizmu na poziomie komórkowym. Często bez wdrożenia opieki dietetycznej w ogóle nie jest możliwe włączenie terapii.

Dlaczego?

Zdarza się, że trafiają do mnie pacjenci, którzy gdzieś w najgłębszych zakamarkach Internetu wyczytali o dietach, dzięki którym można „zagłodzić boreliozę”. Tymczasem stosując taką dietę chorzy nie „zagładzają” choroby, ale samych siebie. Niekiedy ich diety są tak restrykcyjne, że nie sposób, żeby były zbilansowane. Co oznacza, że nie ma możliwości aby dostarczały odpowiednich ilości makro- i mikroelementów oraz witamin do prawidłowego funkcjonowania. Nie mają też odpowiedniej kaloryczności. Najtrudniej jest, kiedy pacjent boi się jeść, bo myśli, że sobie zaszkodzi. Tymczasem nie zawsze mniej znaczy lepiej. Prawidłowa dieta nie może być skrajnie restrykcyjna ani wyniszczająca. Prawidłowa dieta musi dostarczać organizmowi wszystkich niezbędnych składników i jest bardzo ważna w przypadku chorych na boreliozę, bo od niej w ogromnej mierze zależy odporność pacjenta, a zatem wyzdrowienie. Dlatego u wielu pacjentów terapię trzeba zacząć od konsultacji dietetycznej i skonstruowania odpowiedniego planu żywienia.

 

Ale sama terapia boreliozy, mam na myśli leczenie antybiotykami, również wiąże się z dietą. I to raczej dość wymagającą, eliminacyjną. Chory przyjmujący antybiotyki musi pozostawać na diecie przeciwgrzybicznej…

Tak, ale to nie znaczy, że taka dieta musi być nadmiernie restrykcyjna i wyniszczająca. Wręcz przeciwnie, musi być odpowiednio zbilansowana i dostosowana do potrzeb danego chorego. Zaspokajać jego zapotrzebowanie energetyczne.

 

Jakie są główne zalecenia diety przeciwgrzybicznej?

Dietę przeciwgrzybiczna podobna jest do diety niskowęglowodanowej. Niezbędne jest, mówiąc bardzo ogólnie, zupełne odrzucenie cukru występującego pod wszelkimi postaciami(sacharoza, fruktoza, w tym także syrop z agawy, miód czy syrop klonowy…) i żywności przetworzonej. To takie absolutne minimum. Trzeba też zdać sobie sprawę, że cukier pod różnymi postaciami dodawany jest do niemalże wszystkich produktów przetworzonych, które można kupić w sklepach, dlatego tak istotne jest wyrobienie w sobie nawyku czytania etykiet.

 

A ksylitol jest dozwolony?

W niewielkich ilościach. Nie mam zastrzeżeń jedynie do stewii. Choć sugeruję pacjentom, żeby próbowali się w ogóle odzwyczajać od słodkiego smaku.

 

Co może nie być proste… Choć z drugiej strony, jeśli pacjenci zaczną się dzięki takiej diecie lepiej czuć, to być może łatwiej im będzie ją utrzymywać…

Ta dieta ma też inne aspekty oprócz profilaktyki przeciwgrzybicznej, na ogół łagodzi zmęczenie i zapobiega senności poposiłkowej, która występuje po posiłkach bogatych w węglowodany. Niestety, ze względu na kłopoty z insuliną, doświadcza tego wielu chorych na boreliozę. Dieta niskowęglowodanowa sprawia, że te problemy znikają. Wielu pacjentów cierpi także na chroniczne zmęczenie, a dzięki tej diecie odzyskują energię. Czują się o wiele lepiej. Dlatego zwykle nie mają problemów z jej stosowaniem, bo doświadczają jej dobroczynnego wpływu na własne samopoczucie.

 

Jak długo chory powinien pozostawać na diecie? Bo, że nie powinien jej przerywać jednocześnie z odstawieniem antybiotyków jest oczywiste…

Po odstawieniu antybiotyków następuje tak zwany okres leczenia wyprowadzającego. Chory na ogół przyjmuje wówczas jeszcze zioła, suplementy, probiotyki. Czas trwania tego leczenia jest różny u różnych pacjentów. Dobrze by jednak było, żeby w tym okresie pacjent nadal stosował dietę niskowęglowodanową, a dopiero później rozszerzał ją o większą ilość węglowodanów. Choć wiem, że dla wielu pacjentów taka dieta staje się nawykowa i stosują ją stale po zakończeniu leczenia w nieco rozszerzonej wersji. Po prostu bardzo dobrze się dzięki niej czują.

 

A co z chorymi, którzy nie leczą się antybiotykami, tylko stosują zioła? Czy oni także powinni stosować jakąś specyficzną dietę?

Nie są zobowiązani, co prawda, do przestrzegania diety przeciwgrzybicznej, ale zdecydowanie powinni stosować dietę nieskowęglowodanową. Dotyczy to wszystkich chorych na boreliozę, bez względu na to, jakimi metodami się leczą. A szczególnie chorujących na neuroboreliozę. Wielu chorym dzięki diecie udaje się znacznie złagodzić objawy. Dieta może zdecydować o sukcesie bądź porażce leczenia. Jest ważna również dlatego, że część chorych, ze względu na zaburzenia hormonalne czy metaboliczne związane z boreliozą, ma problemy z utrzymaniem prawidłowej masy ciała. Co stwarza kolejne problemy.

 

To istotne, co Pani mówi, bo warto zdać sobie sprawę, że nieprawidłowości związane z masą ciała mogą być również jednym z objawów boreliozy.

Tak, czasami zdarza się, że pacjenci w ciągu dwóch miesięcy mogą przybrać na wadze nawet dziesięć kilogramów, mimo że nie zmienili znacznie (albo w ogóle) diety. Czasami natomiast chudną nadmiernie również bez wiadomej przyczyny. Dlatego stosowanie zbilansowanej, opracowanej indywidualnie dla każdego pacjenta, niskowęglowodanowej, zbilansowanej diety – uwzględniającej wszelkie inne schorzenia, a także alergie pokarmowe, nietolerancje, jak również preferencje kulinarne – jest takie ważne.

 

Dieta powinna być układana indywidualnie dla każdego chorego na boreliozę, czy istnieją jednak jakieś ogólne zasady, wspólne dla wszystkich?

Moim zdaniem bardzo ważne jest, żeby dieta ustalana była właśnie indywidualnie w zależności od stanu zdrowia pacjenta i tą właśnie zasadą kierujemy się w Centrum Medycznym Świętego Łukasza w Gdańsku, gdzie pracuję. Natomiast jeśli mowa o ogólnych założeniach, powinno się zjadać od trzech do pięciu posiłków dziennie (optimum to cztery), najlepiej co trzy godziny, choć ja zostawiam pacjentom możliwość regulacji czasu między posiłkami (od 2,5 do 4 godzin). Dieta chorych na boreliozę powinna zawierać trochę więcej tłuszczów i białek oraz mniej węglowodanów niż dieta osób zdrowych.

 

Mówimy, oczywiście, o tłuszczach roślinnych?

Niekoniecznie. Masło też jest dopuszczalne w małych ilościach, a także tłuszcz rybi lub z innych źródeł zwierzęcych. Ale, oczywiście, najważniejsza jest równowaga. Głównym źródłem tłuszczów powinny być oleje nierafinowane i tłoczone na zimno. Najważniejsze, żeby były najwyższej jakości. Podobnie zresztą, jak cała żywność. Bardzo ważne jest, żeby była dobrej jakości i nieprzetworzona przemysłowo, niezawierająca dodatków chemicznych.

 

A co z napojami? Co najlepiej pić, a czego unikać?

Niedopuszczalne są słodzone gazowane napoje, ale także soki owocowe, również te wyciskane w domu. Wykluczony jest także alkohol. Dozwolone są natomiast soki warzywne (z wyjątkiem soku z marchwi i z buraków), a także wszelkie napary ziołowe typu mięta, rumianek (wyłączając dziurawiec). I, oczywiście, woda.

 

A kawa?

Jeśli pacjent nie ma problemu z kortyzolem, a trudno byłoby mu zupełnie zrezygnować z kawy, to dopuszczalna jest jedna filiżanka dziennie. Musi być jednak dobrej jakości, absolutnie nie może być rozpuszczalna i koniecznie bez cukru.

 

Rzecz w tym, że wielu chorych na boreliozę ma poważne problemy ze spadkiem poziomu kortyzolu po południu i odczuwanym wówczas nadmiernym zmęczeniem…

I wtedy picie kawy jest błędem. Dlatego wspomniałam, że dopuszczam picie kawy przez pacjentów tylko wówczas, kiedy nie mają problemów z prawidłowymi poziomami kortyzolu.

 

Wygląda na to, że ułożenie prawidłowej diety dla konkretnego chorego musi uwzględniać wiele szczegółowych elementów i nie jest rzeczą prostą. Co jest podstawą takiej diety, punktem wyjścia, na co trzeba zwrócić szczególną uwagę?

Właśnie na to, żeby to była dieta zindywidualizowana, dostosowana do potrzeb konkretnego pacjenta. Nie ma bowiem dwóch takich samych osób, zatem nie może być dwóch takich samych diet. Inne będzie zapotrzebowanie energetyczne, a co za tym idzie inne ilości mikro- i makroelementów oraz witamin będą potrzebne. Inne preferencje kulinarne, inne alergie pokarmowe, nietolerancje. Coś, co musi być odstawione u jednego pacjenta, inny będzie mógł jeść. Trzeba też próbować zachować komfort żywieniowy pacjenta. Jeśli nie jest to absolutnie konieczne, nie zmieniamy nawyków żywieniowych.

 

A jeśli leczenie zostanie z powodzeniem zakończone, to czy pacjent nadal powinien stosować się do jakichś zaleceń dietetycznych?

Na pewno nie powinien od razu wprowadzać produktów, które jadał wcześniej, a które nie są zdrowe. Dobrze by było, gdyby zachował chociaż część przyzwyczajeń związanych ze zdrowym odżywianiem. Nie musi to być dieta aż tak niskowęglowodanowa, jak w trakcie leczenia, ale dobrze by było, gdyby jednak zrezygnował z żywności wysoko przetworzonej i ze słodyczy. Istotne, żeby czytał etykiety produktów, które kupuje i rezygnował z tych zawierających cukier i dodatki chemiczne. To zresztą obowiązuje wszystkich niezależnie od stanu zdrowia.

 

rozmawiała

Małgorzata Tadrzak-Mazurek